Między przystankami Skavsta (Lotnisko) a Stockholm znaleziono do 11 linii autobusowych. Pierwszy odjazd z Skavsta (Lotnisko) jest o 05:30 i przyjeżdża do Stockholm o 06:40 . Ostatni odjazd jest o 15:10 i przyjeżdża o 16:30 . Cena biletu w jedną stronę dla osoby dorosłey wynosi od 53 zł do 58 zł .
Znajdź tanie loty z: Sztokholm Skavsta do: Dżakarta Soekarno-Hatta na Skyscannerze. Szukaj i porównuj miliony biletów lotniczych, aby znaleźć tanie bilety.
Drugą możliwością jest dojechanie autobusem miejskim do Larnaki (koszt 1,50€) oraz przesiadka na przystanku przy plaży Finikoudes (Finikoudes Bus Stop) w autobus Intercity. Dojazd do Larnaki opisaliśmy powyżej. Przejazd autobusem Intercity do Limassol trwa godzinę i 30 minut. Koszt przejazdu to 4€.
FlixBus operates a bus from Skavsta Airport to Stockholm 4 times a day. Tickets cost 120 kr - 170 kr and the journey takes 1h 20m. Alternatively, Mälartåg operates a train from Nyköping Centralstation to Stockholm Centralstation hourly. Tickets cost 110 kr - 150 kr and the journey takes 57 min. Train operators.
Znajdź tanie loty z: Sztokholm Skavsta do: Oslo-Gardermoen na Skyscannerze. Szukaj i porównuj miliony biletów lotniczych, aby znaleźć tanie bilety.
Znajdź najtańszy miesiąc na lot z: Sztokholm Skavsta do: Kraków Stale śledzimy ceny, aby umożliwić Ci znalezienie najlepszej oferty w kilka sekund. Wygląda na to, że miesiąc, w którym loty z: Sztokholm Skavsta do: Kraków są obecnie najtańsze, to Grudzień.
. Jak tanio dotrzeć do Sztokholmu Panorama pochmurnego Sztokholmu. Na szczęście, podobnie jak w Szkocji, pogoda zmienia się tu co chwilę:) Nikogo chyba nie zaskoczę, gdy napiszę, że Szwecja do tanich krajów nie należy. Nie jest jednak tak źle, jak się może wydawać czytając relację blogerów i przeglądając informacje o cenach. Dobra wiadomość jest taka, że do Sztokholmu dolecieć możemy praktycznie za grosze. My stolicę Szwecji odwiedziliśmy w sierpniu, czyli w samym środku wakacyjnego sezonu, a lot Wizzair z Wrocławia wyniósł nas około 70 zł od osoby w dwie strony (razem ze zniżką klubu wizzair). Dodam jeszcze, że bilety kupowaliśmy w czerwcu, a więc nie z jakimś ogromnym wyprzedzeniem... Ważna informacja jest taka, że tani przewoźnicy nie dolatują do samego Sztokholmu, ani nawet do jego okolic, ale na lotnisko Skavsta oddalone około 100 km od miasta. Do kosztu biletu lotniczego doliczyć wiec należy jeszcze koszt autobusu (w sumie jeśli nie ma się auta, to nie ma tutaj innej alternatywy), który wynosi, w zależności od kursu korony, około 60 zł od osoby w jedną stronę. Bilet można kupić u kierowcy, ale polecam zakupić go wcześniej przez internet TUTAJ. Jest odrobinę taniej i zawsze jedną rzecz już mamy z głowy 😅. Bilet kupujemy nie na konkretny dzień i godzinę, ale ogólnie na ten autobus (jest ważny trzy miesiące), więc pamiętajmy, że kupienie go wcześniej nie zagwarantuje nam miejsca w konkretnym autobusie. Generalnie może się zdarzyć, że spóźnialscy się nie załapią i będą musieli poczekać na kolejny kurs... Aktualny rozkład jazdy znajdziecie TUTAJ i jest on z grubsza podporządkowany przylotom, więc po wylądowaniu na spokojnie możemy udać się do autobusu. Ma on bardzo fajny standard, jest klimatyzowany i posiada bezpłatne wi-fi. Lotniskowy autobus to oczywiście Volvo:) Po drodze możemy podziwiać cudne szwedzkie widoki, więc jeśli jedziemy po raz pierwszy, przejażdżka jest atrakcją samą w sobie:) Cudna szwedzka przyroda i ta zieleń 😍 Lotniskowy autobus po drodze nie ma żadnych przystanków, jedzie prosto do sztokholmskiego dworca centralnego 😀 Wracając radzę wybrać trochę wcześniejszy autobus, bo jeśli na drodze będzie wypadek lub jakiś mega korek, to możemy zwyczajnie spóźnić się na nasz lot. Na autobus powrotny czekamy wewnątrz dworca. Warto być trochę wcześniej, bo kolejka szybko się zapełnia, a ponieważ to Szwecja o żadnym wpychaniu się "z partyzanta", mowy być nie może. Lotnisko Sztokholm-Skavsta otoczone jest pięknymi lasami (podobnie zresztą jak wszystko w Szwecji włączając w to centrum Sztokholmu😍), jeśli więc zastanawiacie się, co można robić z wolną godziną albo dwoma na lotnisku, to odpowiedź jest prosta - iść na spacer do lasu! Zapaleńcy w sezonie mogą też pozbierać trochę grzybów na drogę, których w Szwecji jest MULTUM. Kurki z przylotniskowego lasu 😂
Sztokholm będący miastem położonym na wyspach, wbrew pozorom nie jest płaski. Miejski krajobraz uzupełniony jest o skalne klify, będące naturalnymi wzniesieniami wokół centrum tego miasta. Jak w większości europejskich miast, również i tutaj znajdują się różnego typu punkty i tarasy widokowe. Począwszy od nowoczesnego SkyView, poprzez wieże telewizyjną, aż po naturalne punkty widokowe i ciekawie zlokalizowane restauracje. wieża telewizyjna - Kaknästornet punkt widokowy na tarasie - Katarina gångbro punkt widokowy - Mosebacketerrassen punkt widokowy - Cornelisparken restauracja w Fotografiska SkyView Kaknästornet - wieża telewizyjna Wieża telewizyjna w Sztokholmie (Wieża Kaknäs) - Kaknästornet to oddalone od centrum miejsce z punktem z tarasem widokowym na szczycie (zabezpieczonym na całej wysokości kratkami) i przeszkloną restauracją oraz barem. Wieża jest centrum wszystkich audycji radiowych i telewizyjnych w Szwecji. Wysokość obiektu to 155 metrów. Na górę wjeżdżamy windą. Koszt normalnego biletu wstępu to 60 SEK, bilet ulgowy - 25 SEK (dla dzieci od 7 do 15 lat). Pod samą wieżą zatrzymuje się autobus nr 69 jeżdżący z centrum miasta. Widoki z wieży w pogodny dzień są zachwycające, można przyjrzeć się jak bardzo dużo zielonych terenów znajduje się w mieście. Obiekt jest trochę oddalony od centrum, więc jeśli liczymy na obserwowanie Sztokholmu, to najlepiej wybrać się tam w dzień. Punkt widokowy na tarasie - Katarina gångbro Katarina gangbro (w dzielnicy Södermalm) to taras, na którego końcu znajduje się winda Katarinahissen (Katarina Elevator), łącząca obszar Slussen z Moseback (Moses Hill) - będącym miejscem, w którym odbywają się różne mniejsze kulturalne imprezy na świeżym powietrzu. Na samym końcu tego tarasu znajduje się wymieniona wcześniej widna, podchodząc do niej można obserwować Sztokholm z góry. widok z tarasu widokowego Katarina gangbro - sztokholm Punkt widokowy - Mosebacketerrassen Mosebacketerrassen zlokalizowany na wzgórzu Moseback (Moses Hill - tutaj odbywają się imprezy na świeżym powietrzu) jest znany wśród mieszkańców jako miejsce nocnych imprez. W ciągu dnia poszukują tego tarasu turyści, chcący podziwiać panoramę miasta. Jest to jeden z bardziej znanych i lubianych punktów widokowych w Sztokholmie. Punkt widokowy - Cornelisparken Cornelisparken to malutki park w dzielnicy Södermalm w centrum Sztokholmu, położony na wschodnim krańcu malutkiej i kolorowej uliczki Mäster Mikaels gata, na skalnym klifie w najbliższej okolicy muzeum Fotografiska. Widoki z tego miejsca również cieszą oko, doskonale widać stąd park rozrywki Tivoli Grona Lund oraz położone najbliżej muzeum fotografii. Nie zabraknie również widoków na zabytkową część miasta. Oprócz tego miłośnicy ogromnych promów również powinni być zadowoleni, ponieważ przyjrzeć się tutaj możne promom pływającym do Birki. Restauracja w Fotografiska Fotografiska to szwedzkie muzeum fotografii, które powinno ucieszyć miłośników tej sztuki lecz nie tylko. Na końcowej trasie zwiedzania znajduje się bar i restauracja z dużym oknem, przez które można podziwiać widoki na miasto. Mówi się, że jest to najlepsze miejsce widokowe. Wejście do obiektu jest płatne, cena biletu normalnego to koszt 120 SEK. Dodać również należy, że miejsce jest wyjątkowo długo otwarte, można je odwiedzić na sam koniec dnia pełnego zwiedzania. Po obejrzeniu wystawy fotografii udać się do restauracji, zająć miejsce przy oknie (uwaga: ciężko takie znaleźć, czasami trzeba poczekać) i delektować się widokami przy gorącej czekoladzie lub lokalnym piwie. :) SkyView Sztokholm uznawane ze nowoczesne miasto dorobiło się równie nowoczesnej konstrukcji, największego kulistego budynku na świecie, służącego za tor dla dwóch małych przeszklonych (również kulistych) gondoli. Wjeżdżając taką gondolą na samą górę obiektu można podziwiać miasto. Więcej informacji wraz z ciekawostkami i praktyczną wiedzą znajdziecie w tej relacji z odwiedzin SkyView w Sztokholmie. Cena biletu normalnego to koszt 150 SEK (ok 70 zł), widoków w tym miejscu nie ma zachwycających (jeśli oczekujemy zobaczyć dobrze centrum i zabytkową część miasta), jednak sama atrakcja będzie dosyć ciekawym doświadczeniem. Sztokholm widziany z gondoli SkyView SkyView w Sztokholmie
Najlepsze okazyjne loty z Sztokholm Arlanda Najlepsze okazyjne loty do Sztokholm Arlanda Najlepsze okazyjne loty Informacje Lotnisko Sztokholm - Arlanda jest jednym z największych lotnisk w Szwecji i również w Europie. Posiada pięć czynnych terminali i trzy pasy startowe. Lotnisko znajduje się 42 km na północ od Sztokholmu i 28 km na południowy wschód od Uppsali. Trzy hotele znajdują się na lotnisku, zaś pięć kolejnych w pobliżu. Lotnisko jest obsługiwane zarówno przez regularne, jak i tanie linie lotnicze. Odbywają się tu loty krajowe, międzynarodowe i międzykontynentalne. Dojazd Stockholm Arlanda Airport Swedavia, SE-190 45 Stockholm Arlanda Autobus Z centrum Sztokholmu i okolic jest około 300 połączeń autobusowych na lotnisko. Autobusy kursują w godzinach szczytu co 10 minut. Kolej Lotnisko Sztokholm (Arlanda) oferuje również połączenia kolejowe z 3 dworców: - pociągi dalekobieżne - dworzec w podziemiach SkyCity, - pociągi do centrum Sztokholmu - dworzec w podziemiach Terminalu 5, - trzeci dworzec ma połączenie z Terminalami 2, 3 i 4. Do centrum Sztokholmu można dojechać pociągami Arlanda-Express, które kursują co 15 min (co 10 min w godzinach szczytu) od godziny rano do w nocy. Czas przejazdu wynosi około 20 min. Orientacyjny koszt przejazdu w jedną stronę to około SEK 190, a dla seniorów, dzieci, studentów i młodzieży SEK taksówek znajdują się bezpośrednio przed terminalami. Orientacyjny koszt transportu to około SEK do systemów nawigacji samochodowych GPS: 59°39'04"N, 17°55'50"E Na lotnisko Sztokholm (Arlanda) można dojechać autostradą E-4. Orientacyjny czas jazdy między lotniskiem i centrum Sztokholmu to 45 min. Parking Do dyspozycji podróżnych jest kilka parkingów o nazwach: Multi-storey garage (Terminal 2), Multi-storey garage (Terminal 4), Multi-storey garage (Terminal 5), SkyCity garage SkyCity, Outdoor parking, Nearby parking, Hourly parking (Terminal 5). Usługi Informacja – punkty informacyjne znajdują się w terminalach 2, 4 i 5. Gastronomia – w obrębie lotniska jest mnóstwo barów, restauracji oraz kawiarnii. Finanse – można korzystać z usług dwóch banków oraz kantoru. Na terenie portu lotniczego jest też kilka bankomatów. Zakupy – na lotnisku znajdziemy mnóstwo sklepów oferujących różnego rodzaju towary. Są również sklepy wolnocłowe. Wynajem samochodów - cztery firmy świadczą usługi w tym zakresie na lotnisku. Bagaż - do dyspozycji pasażerów są schowki bagażowe oraz przechowalnia bagażu. Biuro rzeczy znalezionych mieści się w terminalu 5 na poziomie 1. Obsługa pasażera – na lotnisku znajdują się: plac zabaw (i inne udogodnienia dla podróżujących z dziećmi), fryzjer, kaplica, gabinet lekarski, pralnia chemiczna, fitness club. Internet – na terenie portu lotniczego znajdują się specjalne punkty wyposażone w komputery z dostępem do Internetu. Oprócz tego jest też bezprzewodowy dostęp do Internetu. Wynajem samochodów Kontakt Opinie
Skandynawia, choć niezwykle piękna, należy do jednego z najdroższych regionów w Europie. Ile właściwie kosztuje taki weekend w Sztokholmie? Jak zaplanować krótki wypad do Szwecji i nie zbankrutować? Z jakimi wydatkami musimy się liczyć? Loty do Sztokholmu Korzystając z dogodnego rozkładu lotów Wizz Air zaplanowaliśmy typowo weekendową podróż do Szwecji. Z Gdańska do Skavsty wylatujemy w sobotę o 6 rano, wracamy w niedzielę o 21:40. Przelot z Gdańska do Sztokholmu Skavsty kosztuje 78 PLN w dwie strony. Na tak krótką podróż zdecydowaliśmy się zabrać jedynie mały, a co za tym idzie bezpłatny bagaż podręczny. Obecnie, czyli od listopada 2018 roku, na pokład samolotów Wizz Air bezpłatnie można wziąć torbę o wymiarach 40 x 30 x 20 cm). Na lotnisko Skavsta dolecimy liniami Ryanair z Gdańska, Krakowa, Poznania oraz Warszawy Modlina. Wizz Air oferuje rejsy do Skavsty z Gdańska, Katowic, Poznania, Szczecina, Warszawy oraz Wrocławia. Linie lotnicze Norwegian latają z Krakowa na położone bliżej Sztokholmu lotnisko Arlanda. Lot Gdańska do Szwecji: 78 PLN od osoby Na lotnisku Skavsta dostępne są bezpłatne mapy Sztokholmu oraz przewodniki po mieście – idealna lektura na drogę do centrum miasta. Transfer z lotniska Lotnisko Skavsta oddalone jest od centrum Sztokholmu o ok. 100 km. Z lotniska do Sztokholmu można dostać się na dwa sposoby: autobusem miejskim docieramy do stacji Nykoping, skąd dalej pociągiem jedziemy do Sztokholmu lub bezpośrednio dojedziemy do Sztokholmu autobusem Flygbussarna. Czas podróży oraz ceny są zbliżone, więc wybieramy opcję z bezpośrednim autobusem. Rozkład jazdy autobusów Flygbussarna jest dostosowany do przylotów oraz odlotów, czas podróż między lotniskiem a Sztokholmem wynosi 80 minut. Za przejazd w dwie strony płacimy 278 SEK (wtedy było to 132 PLN) od osoby – niestety w Skandynawii bardzo często transfer z lotniska jest droższy niż sam bilet na samolot. Jeśli wylądujecie na lotnisku Arlanda to dojazd do centrum Sztokholmu będzie Was kosztował 198 SEK (82 PLN) w dwie strony. Transfer realizuje również Flygbussarna. Transfer z lotniska: 278 SEK (132 PLN) od osoby Nocleg w Sztokholmie W Sztokholmie spędzamy tylko jedną noc. Korzystając z kodu rabatowego, który otrzymujemy przy rejestracji (po poleceniu od znajomego) oraz ówczesnej promocji nocleg zarezerwowaliśmy w serwisie TravelPony – doba w 4* hotelu Clarion ze śniadaniem w dzielnicy Sodermalm kosztowała nas ok. 170 PLN. Bardzo dobra lokalizacja, pyszne jedzenie i polecamy! Hotel w Sztokholmie: 170 PLN za dobę Noclegi w Szwecji są drogie, nawet w hostelach. Żeby obniżyć koszt naszego wyjazdu można skorzystać z Couchsurfingu lub poszukać dobrej oferty na Airbnb (gdzie przy pierwszej rezerwacji też możemy otrzymać kod rabatowy). Transport w Sztokholmie Sztokholm jest tak pięknym i przyjaznym miastem, że najlepiej zwiedzać je na piechotę. Jeśli jednak planujemy dużo poruszać się po mieście, korzystać ze statków lub zobaczyć wspaniałe stacje metra, to musimy zaopatrzyć się w bilety. Dla turystów najlepsze są dwie opcje: bilet jednorazowy czasowy lub tzw. travelka (karta na 24 lub 72 godziny). Bilet jednorazowy zakupiony w biletomacie lub za pomocą aplikacji kosztuje 44 SEK i ważny jest 75 minut od skasowania. Najlepiej nabyć je przed skorzystaniem z autobusu, ponieważ u kierowcy zapłacimy jeszcze więcej. Możemy wykupić również travelcard na dłuższy czas: 24-godzinna karta: 125 SEK 72-godzinna karta: 250 SEK Karta jest ważna od momentu skasowania. My zdecydowaliśmy się na zakup jednorazowego biletu, który umożliwił nam przepłynięcie statkiem z Djurgården na Gamla Stan i dalej podróż metrem (zwiedzaliśmy stacje na niebieskiej linii metra). Gdzie zjeść w Sztokholmie Jeśli planujemy stołować się na mieście, to warto rozglądać się za lunch menu – w określonych godzinach (najczęściej 12-16) obiad zjemy za mniej niż 100 SEK. Najtańsze posiłki znajdziemy w coraz bardziej popularnych w Szwecji food truckach, budkach z jedzeniem (tajskie, greckie, hot dogi, burgery itd.) oraz fast foodach typu McDonald’s. My szukaliśmy czegoś bardziej szwedzkiego i zdecydowaliśmy na wizytę w Nystekt Stromming przy stacji metra Slussen. Za solidną porcję smażonych śledzi, puree z ziemniaków oraz surówek zapłaciliśmy 75 SEK od osoby. Dużą popularnością cieszą się również tutejsze burgery rybne. W supermarketach (ICA, coop) możemy skomponować dania na zimno – do wyboru mamy makaron, ryż, warzywa, sałaty, mięso oraz ryby, płacimy 11,90 SEK za 100 gramów. Bardzo szwedzkim zwyczajem (nazywanym tutaj fika) jest przynajmniej raz dziennie napić się kawy i zjeść ciastko. Szwedzi słyną z pysznych słodkich wypieków. Można je kupić w piekarniach, ciastkarniach, jak również i marketach (np. w promocji trzy ciastka za 20 SEK). Przykładowe ceny: Kawa: 20-35 SEK Lody (gałka): 25 SEK Lody włoskie 25-30 SEK Hot dog: 30 SEK Hamburger/Cheeseburger w McDonald’s: 10 SEK Butelka wody: 0,5 l za 10 SEK, 1,5 l za 15 SEK (w promocji) Posiłki w budkach: 40 – 75 SEK Piwo w barze: 30 – 73 SEK (w zależności od mocy oraz wielkości) W Szwecji niemal wszędzie zapłacimy kartą płatniczą – nawet za toaletę (10 SEK). Atrakcje w Sztokholmie Choć w planie mieliśmy wizytę w dwóch muzeach, to piękna pogoda oraz inne imprezy na mieście sprawiły, że zrezygnowaliśmy z naszego pierwotnego pomysłu i spędzaliśmy czas jak na Szwedów przystało, czyli głównie na świeżym powietrzu. W samym Sztokholmie znajduje się kilkadziesiąt muzeów, wstęp do znacznej większości jest płatny (średnio 100 – 130 SEK). Jeśli planujecie intensywne zwiedzanie muzeów, to warto zastanowić się nad zakupem Stockholm Card. Dzięki karcie bezpłatnie odwiedzimy ponad 75 muzeów, dodatkowo możemy też korzystać do woli z transportu miejskiego. 48-godzinna Stockholm Card kosztuje 765 SEK od osoby, 72-godzinna karta kosztuje 895 SEK. Podsumowanie Nie korzystając z muzeów ani restauracji, poruszając się głównie na piechotę przez dwa dni wydaliśmy dla dwóch osób w sumie 250 PLN. Doliczając koszty biletów lotniczych, transferu z/na lotnisko oraz noclegu wyszło nam 420 PLN od osoby za dwudniowy wypad do Sztokholmu. Planujesz wybrać się do Sztokholmu? Sprawdź, CO WARTO ZOBACZYĆ w stolicy Szwecji. Przeczytaj również więcej o DARMOWYCH ATRAKCJACH w Sztokholmie.
Od mojego wyjazdu do Sztokholmu minęło już kilka dobrych miesięcy, ale jakoś wcześniej nie miałam okazji, by Wam napisać o tym wiosennym wypadzie. Ci z Was, którzy śledzili moje Insta Stories na Instagramie pewnie wyłapali tę krótką przygodę. Sztokholm mnie zauroczył. To cudne i mam wrażenie, że bardzo spokojne miasto. Przez dwa dni udało mi się zobaczyć kilka atrakcji i popodglądać jak żyje się Szwedom. Było to moje pierwsze spotkanie ze Skandynawią, więc tym bardziej byłam podekscytowana, bo byłam niezwykle ciekawa jedzenia i przede wszystkim cen, które okazały się nie tak straszne, jak się spodziewałam. Sztokholm na weekend – kiedy jechać? Najlepszy moment na odwiedziny w stolicy Szwecji to ponoć czas od kwietnia/maja do września, bo wtedy jest w miarę ciepło, a dni są naprawdę długie i może się zdarzyć, że słońce nad Sztokholmem nie zajdzie w naszym rozumieniu tego zjawiska. Pogoda ponoć potrafi być jak w kalejdoskopie z godziny na godzinę. Do tego często wieją tu silne wiatry od morza. Do naszego udanego wypadu dobra aura przyczyniła się z pewnością, bo choć pierwszego dnia do popołudnia lekko padało, to od godz. 16 zrobiło się bardzo słonecznie i ciepło. Prawdziwa wiosna! Szwedzi od godzin porannych gwarnie wylegali na ulicę i zasiadali w kawiarniach przy stolikach wystawionych na zewnątrz. Widać było doskonale, że ten naród docenia słońce i jego promienie. Czegoś podobnego chyba jeszcze nigdy nie widziałam. Sztokholm na weekend – jak dojechać? Lot do stolicy Szwecji trwa ok. 1,5 h i co najważniejsze siatka połączeń jest rozbudowana, a przeloty z i do Warszawy mają tak dobre godziny, że wystarczy wykupić jeden nocleg w hotelu, by spędzić tam prawie całe dwa dni. A przez ten czas miasto można schodzić niemalże wzdłuż i wszerz. Najtaniej polecicie tam Wizz Air i Ryan Air, ale najlepsze godziny lotów ma LOT. Coś za coś. Można wylecieć o 7:30 i wrócić kolejnego dnia nieco po 21. To świetna opcja. Wokół Sztokholmu są aż 3 lotniska: Arlanda, Bromma i Skavsta. Głównym portem jest Arlanda, na której lądują samoloty LOT’u. Z tego portu lotniczego do centrum można dostać się koleją w dokładnie 18 minut, a samochodem w ok. 40 minut (gdy nie ma korków na autostradzie, ale popołudniami korki są duże, więc jeśli korzystacie z transportu kołowego i Wasz lot powrotni jest o 19:30, to należy wyjechać z miasta tuż po 16, bo podróż na lotnisko trwa nawet 1,5 h). Alternatywne środki transportu po mieście: amfibia, skuter czy rower wodny (poniżej) Sztokholm na weekend – gdzie spać? Jeśli do Sztokholmu jedziecie tylko na weekend, to warto zapłacić więcej, by spać w hotelu w samym centrum, bo zaoszczędzicie na transporcie publicznym i główne atrakcje będą w zasięgu spaceru. Ze swojej strony mogę Wam polecić hotel, w którym spałam – Hotel Mornington. Ma on świetne położenie, na nadbrzeże jest stąd 5 minut spacerkiem, wokół jest mnóstwo sklepów, supermarket, hala targowa z jedzeniem i knajpkami, a za rogiem główne ulice handlowe Sztokholmu. Do dworca spacerkiem macie 10 minut. Pokoje jednoosobowe są malutkie, ale wystarczające; dwójki są oczywiście większe. Śniadanie jak na hotel 4* było raczej skromne, ale serwowali tam pyszne śledzie w dwóch rodzajach oraz dobrą kawę. Nie mam porównania jak ten hotel wypada na tle innych w tej części Europy, gdyż był to mój pierwszy wypad do Skandynawii, ale w porównaniu do hoteli z Europy kontynentalnej był naprawdę w porządku. Inne hotele w Sztokholmie obejrzeć możecie na Wybór jest duży, ale ceny są zdecydowanie wyższe niż w Europie Zachodniej. Cóż, urok Skandynawii. Widok z hotelu ok. północy, czyli sztokholmska szarówka – ciemniej się tej nocy nie zrobiło, a widniej robiło się już od 3-4 nad ranem 😉 Widok ok. 6 rano i pełne słońce Sztokholm na weekend – co zobaczyć? Przejażdżka tramwajem wodnym Szybko można się zorientować, że jedną z największych atrakcji Sztokholmu są rejsy tramwajami wodnymi z głosowym przewodnikiem (bilet dla osoby dorosłej: 260 SEK – ok. 117 PLN) – “Under the bridges of Stockholm”. Polegają na tym samym, co choćby w Paryżu. Po prostu wsiadacie do tramwaju, zakładacie słuchawki i płyniecie. Na kilku stacjach można wysiadać i wsiadać z powrotem, choć to zależy od firmy, jaką wybierzecie, bo są też takie, które nie robią przystanków. Nasz rejs trwał nieco ponad 2h i mimo, że w jego pierwszej części padało, to siedząc w przeszklonej łódce pod dachem i popijając gorącą herbatę było bardzo przyjemnie. Łódka przemieszcza się sprawnie, bardzo szybko pokonała też śluzę łączącą jezioro Melar z wodami Morza Bałtyckiego – różnica poziomów wynosi kilka metrów i żeby opłynąć miasto dookoła trzeba się przez nią przeprawić. Nasz tramwaj wypłynął z terminala Nybroplan koło parku Berzelii i słynnego domu towarowego z meblami i dodatkami do wnętrz Svenskt Tenn, a jego ostatni przystanek miał miejsce nieco dalej, bo w Strömkajen – tuż obok hotelu Grand. W trakcie rejsu można zapoznać się z topografią miasta i poznać wyspy z innej perspektywy, a także zobaczyć jak mieszkają ludzie, gdyż spora cześć trasy prowadzi przez dzielnice mieszkalne z minimalistycznymi osiedlami ulokowanymi nad wodą. Moje zdjęcia ze względu na padający deszcz w pierwszej części rejsu nie oddają uroku miasta w pełnej okazałości, ale uwierzcie mi: jest na co popatrzeć! Muzeum Vasa i Djurgården Djurgården to bardzo zielona wyspa, która niegdyś stanowiła królewskie tereny łowieckie. Dziś oprócz zieleni można tu odwiedzić najwspanialsze muzea Sztokholmu. Znajdziecie tu skansen z popularnym ZOO z ekspozycją zwierząt Szwecji, Muzeum Vasa, Muzeum Nordyckie, Muzeum Abby, Muzeum Wódki oraz wesołe miasteczko Gröna Lund. Muzeum Nordyckie Muzeum wódki Absolut Muzeum Vasa jest najchętniej odwiedzanym marinistycznym muzeum na świecie i chyba też wzbudza największe emocje w Sztokholmie. Wiedziałam, że muszę je odwiedzić i już od dobrych kilku lat miałam w planach tę wizytę. I powiem Wam: ani trochę się nie zawiodłam. Bilet wstępu kosztuje 130 SEK, czyli ok. 55 zł dla osoby dorosłej (dla osób do 18 roku życia wejście jest bezpłatne). Dla statku Vasa, który wyciągnięto z morza w 1961 r., po 333 latach od zatonięcia, wybudowano specjalnie budynek z wmontowanym w konstrukcję masztem. Odbudowany i zrekonstruowany okręt ozdobiony jest setkami kunsztownych rzeźb i w 98% składa się z oryginalnych części. W muzeum oprócz samego odrestaurowanego statku, na którego pokładzie ciągle trwają prace konserwatorskie, można obejrzeć trwający film, a audio przewodnik opowiada o kolejnych wystawach, które rozlokowane są na aż 7 poziomach. Z każdego piętra oglądamy statek z innej perspektywy i wysokości. Co jakiś czas organizowane są też przejścia przez wystawę z przewodnikiem, które także są w cenie biletu. Dowiecie się tu jak doszło do zatonięcia okrętu, który miał być najwspanialszym pośród wspaniałych, ile pracy kosztowało wydobycie statku na powierzchnię, jak go odnaleziono oraz jak pracownicy muzeum nieustannie starają się, by ta pamiątka z historii przetrwała jak najdłużej. Statek bowiem jest w dość kiepskim stanie i jest pewne, że drewno, z którego jest wykonany, po spędzeniu 300 lat w morskiej wodzie nie przetrwa po wsze czasy i pewnego dnia prawdopodobnie się po prostu rozpadnie. Odwiedziłam je tuż po śniadaniu i byłam tego dnia pierwszym gościem. Otwierane jest już od 8:30 w sezonie wiosenno-letnim (zamyka się o 18:00; zimą muzeum jest czynne od 10:00 do 17:00, a w każdą środę do 20:00). Z Hotelu Mornington miałam tam około 1,4-1,5 km, a spacer wolnym krokiem i mnóstwem przystanków i zbaczaniem z trasy na robienie zdjęć zajął mi ok. 40 minut. Nadbrzeże Warto też przejść się szerokimi bulwarami wzdłuż ulicy Strandvägen. Jest tam “zaparkowanych” mnóstwo jachtów, które na tle błękinego nieba, wody i pięknych kamienic wyłaniających się z Gamla Stan wyglądają naprawdę bajkowo. Gamla Stan – sztokholmska starówka Gamla Stan historyczna dzielnica Sztokholmu położona na 4 wyspach. Znajduje się tu odbudowany w 1754 r. (po wielkim pożarze) Zamek Królewski. Podczas pobytu króla w pałacu na maszt wciągana jest flaga Szwecji. Pałac, jak i położone obok Muzeum Noblowskie można zwiedzać. Z uwagi jednak na dość napięty harmonogram wyjazdu nie udało mi się wejść do środka i musiałam zadowolić się długim spacerem po dzielnicy, kawą i bułeczkami z kardamonem. Nie zobaczyłam też zmiany warty pod Zamkiem, która ma miejsce między 12 i 13. W Gamla Stan znajdziecie też kilka kościołów, w tym ten, w którym odbywa się koronacja króla, Mårten Trotzigs gränd – najwęższą uliczkę w mieście, Rynek Stortorget, budynek Poczty Królewskiej i budynki Parlamentu (Riksdag). Poza tym jest tu całe mnóstwo barów, pubów, restauracji i kawiarni. Z powodzeniem można zaopatrzyć się też w pamiątki, bo dzielnica obfituje w sklepiki z suwenirami. Ratusz Ratusz jest symbolem miasta i każdego roku 10 grudnia wydawane są tu przyjęcia na cześć laureatów Nagrody Nobla. Jeśli patrząc na niego budynek wydaje się Wam znajomy, to pewnie kojarzycie go z weneckim Pałacem Dożów, na którym był wzorowany. Ratusz można zwiedzać, można też wejść na wieżę. Handlowe centrum miasta Warto przespacerować się też po centrum, które sprawia wrażenie przyjemnego i bardzo poukładanego. Nawet jedna z głównych ulic handlowych Drottninggatan, na której wydarzył się na początku kwietnia zamach, wyglądała zupełnie normalnie, a życie na niej toczyło się w normalnym rytmie. Chodząc po Sztokholmie należy jednak uważać na rowerzystów, którzy mają tu wytyczone trasy i często pędzą jak szaleni. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Östermalms Saluhall Zabytkowa hala targowa zbudowana w 1888 r. Od 2016 r. jest w remoncie i zostanie ponownie otwarta w 2018 r. Handel został przeniesiony na drugą stronę ulicy do hali tymczasowej, więc cały czas można korzystać z licznych restauracji, straganów i kawiarni. Zaszłam tu na kawę oraz zrobiłam zapas szwedzkich bułeczek w popularnej cukierni. I choć obecna hala nie jest tak imponująca jak stara, to asortyment przyprawia o szybsze bicie serca! Hala przed remontem Obecna hala Sztokholm na weekend – jakie są ceny? Spodziewałam się, że Sztokholm jest ultra drogi, a okazało się, że nie jest tak źle. Drogie są tu hotele w sezonie wiosenno-letnim, gdy niemalże cały dzień i noc świeci słońce. Wejście do Muzeum Vasy kosztowało ok. 50 zł, za kawę z bułeczką płaciłam ok. 20 zł, więc de facto mniej niż Polsce. W Sztokholmie droga jest komunikacja miejska: bilet jednorazowy kupowany w automacie kosztuje 43 SEK, czyli ok. 20 PLN, ale korzystając z karty przedpłaconej 1 podróż wyniesie taniej, bo 30 SEK, czyli ok. 13,5 PLN. W ciągu 2 dni, mając hotel w samym centrum, nie musiałam korzystać z komunikacji, bo wszędzie chodziłam na piechotę i dzięki temu zrobiłam naprawdę sporo kilometrów. Swoją drogą w Sztokholmie stacje metra są ponoć zjawiskowe i czytałam, że warto przy okazji przejażdżki wysiąść na kilku i nacieszyć oczy, bo to wielka podziemna atrakcja miasta. Poza tym kupiłam kilka pamiątek: pyszną czekoladę Marabou (moja ulubiona to ta z kawałkami Daim), która w supermarkecie kosztuje ok. 6 PLN za tabliczkę 180-200 g, śliczny kubek za ok. 40 PLN czy kilka kuchennych gadżetów za łącznie ok. 150 PLN. Generalnie ceny przy krótkim wyjeździe są do zaakceptowania. Chyba, że chcecie akurat kupić na pamiątkę skórę z łosia za ok. 700 PLN lub kiełbasę z tego sympatycznego symbolu Szwecji, wówczas za kawałek 200 g na lotnisku zapłacicie ok. 100 PLN. O ile ceny na hali targowej, kawiarniach czy w sklepach z pamiątkami były zupełnie przystępne, to drogo wychodziło jedzenie w restauracji. Przykładowo, za kolację dla 1 osoby złożoną z 3 dań z karty w restauracji Niklas (jeden z lokali znanego szefa kuchni w Szwecji- Niklasa Ekstedt’a) trzeba zapłacić od 300 do 600 SEK, czyli od ok. 135 do 270 PLN. Jedzenie było znakomite, ale obsługa już bardzo przeciętna. Pomimo skandynawskiego wystroju toaleta w lokalu wyglądała jak po punkowej demolce – wszędzie było graffiti i wchodząc tam pierwszy raz z lekka się obawiałam czy zaszłam w dobre miejsce 😉 Polecam Wam też wizytę w jednej z popularnych restauracji sieci Max Premium Burgers, która oprócz klasycznych kanapek z wołowiną oferuje 5 rodzajów pieczywa do wyboru (np. bezglutenowe, ciemne, brioszki na maśle, ale także w wersji dla wegan) i wiele ciekawych kanapek jak np. z halloumi, burgera w sałacie czy burgera w wersji wegańskiej. O ich produktach więcej napisałam w oddzielnym wpisie, zobaczcie tu: Max Premium Burgers. Sztokholm na weekend – podsumowanie: Wypad na weekend czy nieco dłużej nie powinien Was raczej zrujnować. Osobiście po tak krótkim wyjeździe został mi spory niedosyt i wiem, że będę chciała wrócić do Sztokholmu, by odwiedzić pozostałe muzea, w tym ponoć genialne Muzeum Abby. No i najważniejsze: mają tam doskonałą kawę i jeszcze doskonalsze bułeczki z cynamonem, wanilią czy kardamonem. Od ich zapachu jeszcze teraz kręci mi się w głowie! Jeśli byliście w Sztokholmie dajcie proszę znać co jeszcze Waszym zdaniem warto tam zobaczyć i czego spróbować (oprócz oczywiście słynnych cukierków z lukrecją w sklepie Lakritsroten, o których piszą wszystkie przewodniki, a których szczerze nienawidzę i wierzę, że lukrecja jest jedynym składnikiem, do którego nigdy wżyciu się nie przekonam). Do przeczytania! E.
sztokholm skavsta dojazd do centrum