Jestem w połowie Panamką. Moja babcia była szamanką, moja prababcia była szamanką z dżungli Ameryki Południowej. A moje babcie od strony mamy miały wiedzę słowiańskich znachorek i szeptuch. Mam to w genach i czerpię z tego na co dzień, by pomagać sobie i innym – mówi Tamara Gonzalez Perea, która popularność zdobywała jako blogerka modowa Macadamian Girl, a dziś skupia
Sprawdź: Tamara Gonzalez Perea w ogniu krytyki. TVP wydało oświadczenie TVP wydało oświadczenie — To nic innego, jak bardzo sprytny biznes, który bazuje na trendzie poszukiwania duchowości.
Tamara Gonzalez Perea wygrała w Kole Fortuny 36 tys. zł dla Dzikiej Ostoi. To był ostatni odcinek teleturnieju w starym roku. Tamara Gonzalez Perea, blogerka modowa, szczecinianka, wygrała w Kole Fortuny 36 tys. zł. Pieniądze
Gwiazda zamieściła na Instagramie nagranie, w którym mówiła o tym, że czuła się między innymi „terroryzowana”. Po ponad roku przerwy wraca do pracy przed kamerą. Tamara Gonzalez Perea o programie Fort Boyard. Tamara po zniknięciu ze śniadaniówki usunęła się w cień. Teraz powróci razem z programem Fort Boyard. Kilka lat
17 sierpnia 2019 16 sierpnia 2019 M. A. Brak komentarzy Girl, KOBIETA, kobieta całuje kobietę, Macademian, macademian girl, mama, pocałunek w usta, pocałunek z kobietą, Robert El Gendy, Tamara Gonzalez Perea
Krzysztof Stanowski w najnowszym odcinku "Dziennikarskiego zera" nazwał Tamarę Gonzalez Pereę oszustką. Dziennikarz zarzuca trenerce duchowej, że jej sklep nie istnieje, a treści, które
. Blogerka od dziecka zdradzała zainteresowanie modą. Jako mała dziewczynka przebierała się w apaszki swojej mamy, tworząc stylizacje na wzór greckich nimf lub ulubionych bajkowych bohaterek. Tamara Gonzalez Perea zasłynęła w świecie polskiego show-biznesu dzięki swojemu niecodziennemu stylowi. Jej sposób ubierania cechuje zamiłowanie do odważnych, intensywnych kolorów, oryginalnych zestawień, a niekiedy niemal teatralna spektakularność. Blogerka uważa, że dobry styl to właśnie umiejętność podkreślania własnej indywidualności dzięki ubraniom i dodatkom. – To styl, który nas wyróżnia, taki, który pasuje do osobowości, figury, pory dnia, nastroju, i taki, który kształtuje się latami – mówi Tamara Gonzalez Perea agencji informacyjnej Newseria Lifestyle. Zdaniem autorki bloga Macademian Girl każdy człowiek zmienia się z biegiem lat, a jego styl ubierania dojrzewa wraz z nim. Tak było również w jej przypadku. Stylizacje Tamary Gonzalez Perea są dość odważne, zwłaszcza jak na gust Polek – większość kobiet w Polsce ma dość zachowawcze podejście do mody. Mimo to blogerka zdobyła ogromną popularność. Jej zdaniem może wynikać to przede wszystkim z prawdziwości tego, co robi. – Moje stylizacje różnokolorowe, czasami bardziej ekstrawaganckie, zawsze były prawdziwe i zawsze było widać, że dobrze się w nich czuje. Nie musiały to być stylizacje, które podobały by się wszystkim, ale wszyscy widzieli, że one do mnie pasują – mówi Tamara Gonzalez Perea. Blogerka ukończyła studia na Wydziale Architektury Wnętrz, od wczesnego dzieciństwa fascynowała się jednak światem mody. Już jako mała dziewczynka uwielbiała eksperymentować z ubraniami i przygotowywała pierwsze stylizacje własnego pomysłu. Gdy jej mama wychodziła z domu, przyszła blogerka wyjmowała z szafy wszystkie jej apaszki i konstruowała z nich fantazyjne kreacje. – A to udawałam grecką boginkę, a to jakąś nimfę, a to jakąś bohaterkę bajki, którą uwielbiałam, więc ta moda zawsze była mi bliska i te eksperymenty także – mówi Tamara Gonzalez Perea.
Dzieci w szkole pluły jej na plecy. Tamara Gonzalez Perea o rasizmie: byłam nazywana "czarnuchem" 16 cze 20 17:03 Ten tekst przeczytasz w 8 minut - Jedna z bardziej przykrych historii miała miejsce, gdy duża grupa uczniów z klasy zmówiła się, że po lekcjach mnie skopie… - podzieliła się Tamara Gonzalez Perea w szczerej rozmowie z Plejadą. Prezenterka telewizyjna w przejmujących słowach opowiedziała o prześladowaniach na tle rasowym, których doznała w szkole jako dziecko. – Zrobię wszystko, co mogę, żeby także inne dzieci nigdy nie doświadczyły tego, przez co ja sama musiałam przejść w dzieciństwie – wyznała Tamara Gonzalez Perea w nawiązaniu do rasizmu w Polsce. Foto: MW Media Tamara Gonzalez Perea o rasizmie Tamara Gonzalez Perea to jedna z najpopularniejszych influencerek na Instagramie. Na początku roku poinformowała, że zmienia profil swojej działalności w mediach społecznościowych. Prowadząca "Pytanie na śniadanie" przekształciła bloga modowego o nazwie "Macademian Girl" i od lutego nie posługuje się już tym pseudonimem. Teraz jej strona poświęcona jest rozwojowi osobistemu i ma być miejscem, które inspiruje ludzi do pracy nad sobą. W obliczu tragicznych wydarzeń, do których doszło w Stanach Zjednoczonych, Tamara Gonzalez Perea dołączyła do grona gwiazd, które w mediach społecznościowych sprzeciwiły się rasizmowi. Przypomnijmy, że 25 maja podczas interwencji, z rąk policjanta zginął Afroamerykanin George Floyd. Funkcjonariusz przytrzymywał szyję zatrzymanego, mimo że ten – zdaniem amerykańskiej prasy - nie stawiał oporu. Policjantowi postawiono zarzut morderstwa, a w całej Ameryce wciąż dochodzi do manifestacji antyrasistowskich. Tamarze Gonzalez Perea temat rasizmu jest szczególnie bliski, bowiem sama jako dziecko doznała w Polsce prześladowania na tle rasowym. Blogerka ma korzenie wywodzące się z Ameryki Łacińskiej, jej ojciec pochodził z Panamy. Śniada cera prezenterki telewizyjnej, ciemne oczy i włosy - w szkole podstawowej uchodziły za oryginalne na tle klasy. Koledzy często dawali wyraz temu, że ich koleżanka jest "inna", czego jako dziecko nie mogła zrozumieć. Długo cierpiała w ciszy, gdy klasa… zgotowała jej piekło. Tamara Gonzalez Perea o prześladowaniu w szkole: Byłam nazywana "czarnuchem", "Murzynem", "pierd****ym asfaltem" Tamara Gonzalez Perea w rozmowie z Plejadą odważyła się opowiedzieć o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Prezenterka telewizyjna urodziła się w Polsce i dorastała w Szczecinie. To właśnie w tym mieście w województwie zachodniopomorskim kształciła się od szkoły podstawowej. - Moja podstawówka do czwartej klasy była fajną szkołą…- rozpoczyna z nami rozmowę ze względnym optymizmem. Słowa, którymi opisuje swoją dalszą edukację, najpierw niepokoją, a później przerażają. Przeczytaj: Syn Dona Vasyla o rasizmie wobec środowiska Romów w Polsce Słowa kierowane przez dzieci pod adresem jedenastoletniej wówczas Tamary szokują. Wszystko działo się w publicznej szkole rejonowej pod koniec lat 90. i zdaniem blogerki – nikt z nauczycieli nie reagował wówczas na to, że była prześladowana przez rówieśników. W pewnym momencie - i tak już okrutna eskalacja słowna, przerodziła się w czyny. Tamara Gonzalez Perea Tamara Gonzalez Perea: ktoś mi napluł na plecy Dzieci dokuczały Tamarze do tego stopnia, że nie mogła przejść spokojnie korytarzem szkolnym, żeby nie paść ofiarą rasizmu. Poza wyzwiskami, dochodziło do uwłaczających procederów, które dla dziecka były niewyobrażalną krzywdą. I choć dziś trudno to sobie wyobrazić, prezenterka telewizyjna nikomu nie przyznawała się przez długi czas, że tego typu zdarzenia miały w szkole miejsce. Polecamy: Gwiazdy protestują na ulicach USA po śmierci George’a Floyda Foto: Andras Szilagyi / MW Media Tamara Gonzalez Perea Tamara Gonzalez Perea przez rasizm przestała chodzić do szkoły Tamara Gonzalez Perea w rozmowie w Plejadą podzieliła się wspomnieniami, z których wynika, że bardzo długo tłumiła w sobie to, co się działo w jej szkole. Swojej mamie przyznała się do owych prześladowań dopiero wtedy, gdy wyszło na jaw, że wychodziła do szkoły, a czasami w ogóle nie docierała na lekcje. Lęk przed pojawieniem się w szkole i konfrontacją z dzieci, które ją gnębiły - był paraliżujący. Dziś Tamara Gonzalez Perea nie wini tych dzieci za krzywdy, których doznała na etapie wczesnej edukacji. Jako dorosła kobieta poradziła sobie z traumą z dzieciństwa. Foto: MW Media Tamara Gonzalez Perea Tamara Gonzalez Perea w swojej poruszającej historii opowiedziała, że pasmo prześladowań przerwały nie tylko przeprosiny kolegów z podstawówki, ale zmiana szkoły na gimnazjum, które było kolejnym etapem w jej edukacji. Dyrektor jej gimnazjum już na inauguracji roku szkolnego powiedział, że jeśli zobaczy w szkole jakiekolwiek przejawy dyskryminacji, rasizmu lub nietolerancji, to uczeń, który się dopuści takich zachowań - dostanie bilet w jedną stronę i nie będzie dyskusji o powrocie. Była to ważna przestroga, by uczniów uczyć szacunku i tolerancji, bowiem wielu z nich miało mieszane pochodzenie. Tamara Gonzalez Perea o rasizmie w Polsce: dla mnie słowo "Murzyn" było i jest jednym z bardziej obraźliwych określeń Tamara Gonzalez Perea odkąd pracuje w mediach, rzadko słyszy rasistowskie komentarze w kontakcie bezpośrednim, chociażby na ulicy. Mimo to uważa, że rasizm wciąż jest w Polsce problemem, tak jak zresztą na całym świecie. Szczególnie jest to widocznie w komentarzach na stronach internetowych, gdzie twórcy obraźliwych komentarzy czują się bezkarni. Polecamy: Anna Mucha walcząc z rasizmem sama padła ofiarą hejtu Prezenterka telewizyjna zdecydowała się opowiedzieć swoją historię dlatego, że wie, jak długą drogę musiała pokonać, żeby zrozumieć to, z czym przyszło mierzyć się jej od dzieciństwa. Polecamy: Głosuj na swoich faworytów w plebiscycie Plejady Wyznanie Tamary Gonzalez Perea jest z jednej strony niechlubnym obrazem społeczeństwa, a z drugiej jej świadectwem doznanych przez to społeczeństwo krzywd. To także manifest, że nie ma jej zgody na nierówne traktowanie mniejszości etnicznych w Polsce. Prezenterka telewizyjna wierzy w moc zmian w tym zakresie: "Musimy zacząć mówić językiem miłości, a nie językiem nienawiści". Moja skóra jest prawdopodobnie ciemniejsza od Twojej, a nazwisko nie jest polskie. Czy to znaczy, że nie mam prawa być szczęśliwa ❓ . . Dlaczego w XXI wieku trzeba jeszcze tłumaczyć, że ilość pigmentu w skórze, wyznanie czy orientacja nie definiują człowieka? Że wszyscy mamy takie same serca i tak samo chcemy kochać, być kochani i żyć w spokoju? 🙌🏼 Dlaczego nadal dyskutujemy o tym, czy określenia "Murzyn" lub "Cygan" są krzywdzące? Wiem o czym mówię, bo w dzieciństwie przeszłam piekło bycia wyzywaną od "czarnuchów", "asfaltów” i „Murzynów” właśnie. I błagam, nie tłumacz, że tak się utarło, „że nie masz nic złego na myśli”. Nie mów, SŁUCHAJ. Kazano mi wielokrotnie „wypier*%$ać do siebie” - w kraju, w którym się urodziłam. Dałabym kiedyś wszystko, żeby zamienić to, co dostałam od natury, na jasną skórę, niebieskie oczy i blond włosy. Praktycznie nie mam dobrych wspomnień z dzieciństwa. Pokochanie siebie zajęło mi prawie 30 lat i nie była to prosta osoba niepełnosprawna tłumaczy Ci, że nie życzy sobie być nazywana „kaleką”, to chyba nie kłócisz się, że „wymyśla”, bo to „przecież takie piękne polskie słowo, wcale nie obraźliwe”? Empatia, bez tego nigdzie nie dojdziemy. Pamiętaj - to TY możesz być zmianą! . . Wierzę, że rasizm, nietolerancja nie biorą się z tego, że ludzie są źli, tylko z tego, że nie rozumieją inności, nie wiedzą jak z nią postępować i próbują sobie wytłumaczyć świat tak, jak potrafią. Ale to niczego nie zmienia i w 2020 roku niczego nie usprawiedliwia. Każdy z nas może się doedukować, chociażby korzystając z internetu. Rasizm i dyskryminacja są chorobami, które trują nas od setek lat, podstępnie sącząc jad w ludzkie umysły. Psują relacje, tworzą podziały. Czas zaszczepić w sobie lekarstwo: świadomość tego, że świat nie jest czarno-biały (sic!), a tęczowy i nie składa się tylko z lewej i prawej strony. Postaraj się zobaczyć w drugim człowieku to, co Cię dopełnia i co sprawia, że współpracując, zyskujecie. Doceń piękno różnorodności, dzięki której możesz istnieć i być niepowtarzalnym/ną SOBĄ 🥰🌈Potrafisz to dostrzec?🙏 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie! Data utworzenia: 16 czerwca 2020 17:03 To również Cię zainteresuje
Macademian Girl czyli Tamara Gonzalez Perea przyszła do "Tańca z Gwiazdami" po to, by odnaleźć w sobie swoja południową krew - tata Tamary pochodzi z Panamy. Na początku wcale nie przyszła jej to łatwo, ale z odcinka na odcinek Tamara radzi sobie coraz lepiej. Fani mają do niej tylko jedno zastrzeżenie! Tamara Gonzalez Perea i Rafał Maserak w 3. odcinku "Tańca z Gwiazdami"zatańczyli bardzo zmysłową rumbę. Taniec zrobił wrażenie zarówno na jurorach jak i widzach. Para dostała 26 puntów, w tym "10" od Andrzeja Grabowskiego i po dwie "8" od Pavlović i Jordan. W ich rumbie uwagę zwracał układ pełen akrobacji i piękne długie nogi Tamary. Fani zauważają, że blogerka modowa robi ogromne postępy - w 1. odcinku poszło jej dosyć kiepsko, ale teraz wyraźnie rozkwita. Fani mają tylko jedno zastrzeżenie do Tamary - uważają, że powinna się mniej malować. Macadamian mniej makijażu na twarz i będzie super! Tamara mniej makijażu!!! Tamara i Joanna to największe niespodzianki i mają potencjał, szczególnie Tamara, widać u niej dobrą kondycję i wygimnastykowane, plastyczne ciało. życzę im finału :) - piszą. Zgadzacie się z nimi? Zobaczcie "plastyczne ciało" Tamary. Tamara Gonzalez Perea Źródło: MW Media Zobacz galerię 17 zdjęć
Macademian Girl była ostatnio świadkiem bardzo smutnego zdarzenia. Mężczyzna na środku ulicy wyzywał swojego kilkuletniego syna. Blogerka nie pozostała obojętna takiemu zachowaniu i zwróciła uwagę ojcu chłopca. Całą sytuacją oraz swoimi przemyśleniami podzieliła się na Instagramie. Warto przeczytać! Blogerka modowa Macademian Girl to tak naprawdę Tamara Gonzalez Perea. Swoją egzotyczną urodę oraz nazwisko zawdzięcza ojcu, który pochodzi z Panamy. Kobieta na co dzień zajmuje się głównie swoją działalnością internetową. Tamara prowadzi bloga modowego oraz aktywnie udziela się na portalach społecznościowych. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 650 tys. osób. To właśnie tam, blogerka podzieliła się ostatnio smutnym zdarzeń, którego była świadkiem. Macademian Girl apeluje do fanów Gonzalez na swoim profilu opisała sytuację, która bardzo ją poruszyła. Jej post jest także swojego rodzaju apelem. Blogerka zawraca się do swoich fanów, by Ci byli osobami empatycznymi i w obliczu zła potrafili stawić mu czoła, a nie stać bezczynnie. Wyobraźcie sobie sytuację: poranek, z klatki wybiega mężczyzna w drogim garniturze ciągnąc za sobą małego 8-9 letniego Chłopca i wrzeszczy: „Do niczego się nie nadajesz!!! Nawet pieprzonych zeszytów nie potrafisz spakować! Pół godziny przez ciebie straciłem! Kazałem ci je do cholery wczoraj spakować i co? NIC nie potrafisz zrobić! Jesteś BEZNADZIEJNY!!! Ufać ci nie można!” W oczach Dziecka mieszanka przerażenia i wstydu: „Ale ja... myślałem, że wiem gdzie są....”. Ojciec go szarpie i pcha w kierunku dużego, luksusowego samochodu: GÓWNO WIESZ!!! WSIADAJ! Nigdy ci już nie zaufam! Myślisz że matka ci ufa?! - słychać płaczliwe:„...Nie?”. „No właśnie, też ci nie ufa! NIKT ci nigdy nie zaufa!”. Blogerka nie mogła słuchać tego jak ojciec zwraca się do swojego kilkuletniego syna. Postanowiła zareagować. „Pan sobie zdaje sprawę, że Pan mu robi traumę na całe życie?” Ojciec bezczelnie: „Tak, zdaje sobie doskonale!”. „To tym bardziej powinno być Panu wstyd spojrzeć sobie w oczy. Żeby w 2019 się tak się zachowywać!” Nie czekając na odpowiedź ojca, Gonzalez zwróciła się do chłopca: "Nie słuchaj tych bzdur. Wszystko jest z Tobą w porządku i wszystko będzie dobrze - ludzie będą Ci ufać i będą na Tobie polegać. Jesteś mądry, dobry, ważny i potrzebny. Pamiętaj o tym ZAWSZE kiedy tata będzie Ci znowu takie głupoty mówił. To co mówi w ogóle nie jest o Tobie, to jest o nim. On sam o sobie tak myśli i nawet nie wie co robi. Nie przejmuj się tym. Zawsze, kiedy będzie się tak zachowywał pamiętaj co Ci dziś powiedziałam!”. Taką postawą blogerka daje przykład wielu ludziom. Jej post porusza kilka bardzo ważnych tematów. Gonzalez nie bez powodu, opisała całą sytuację. Kobieta ma nadzieję, że choć część jej fanów, po przeczytaniu tej historii, zachowa się tak samo, gdy w jego obecności będzie działo się coś złego. View this post on Instagram PROSZĘ, ZRÓBCIE TO DLA MNIE Wyobraźcie sobie sytuację: poranek, z klatki wybiega mężczyzna w drogim garniturze ciągnąc za sobą małego 8-9 letniego Chłopca i wrzeszczy:„Do niczego sie nie nadajesz!!! Nawet pieprzonych zeszytów nie potrafisz spakować! Pół godziny przez ciebie straciłem! Kazałem ci je do cholery wczoraj spakować i co? NIC nie potrafisz zrobić! Jesteś BEZNADZIEJNY!!! Ufać ci nie można!” W oczach Dziecka mieszanka przerażenia i wstydu:„Ale ja... myślałem, że wiem gdzie są....”. Ojciec go szarpie i pcha w kierunku dużego, luksusowego samochodu: GÓWNO WIESZ!!! WSIADAJ! Nigdy ci już nie zaufam! Myślisz że matka ci ufa?! - słychać płaczliwe:„...Nie?”. „No właśnie, też ci nie ufa! NIKT ci nigdy nie zaufa!”. Nie mogę tego dalej słuchać i stać tu bezczynnie. „DOSYĆ. Po prostu DOŚĆ tego!” Podchodzę do samochodu i pytam: „Pan sobie zdaje sprawe, że Pan mu robi traumę na całe życie?” Ojciec bezczelnie:„Tak, zdaje sobie doskonale!”. „To tym bardziej powinno być Panu wstyd spojrzeć sobie w oczy. Żeby w 2019 się tak sie zachowywać!” Nie czekam i zwracam się do Małego. Patrzę Mu w oczy i z ciepłym uśmiechem mówię:„Nie słuchaj tych bzdur. Wszystko jest z Tobą w porządku i wszystko będzie dobrze - ludzie będą Ci ufać i będą na Tobie polegać. Jesteś mądry, dobry, ważny i potrzebny. Pamiętaj tym ZAWSZE kiedy tata będzie Ci znowu takie głupoty mówił.”- Chłopiec patrzy ze zrozumieniem -„To co mówi w ogóle nie jest o Tobie, to jest o nim. On sam o sobie tak myśli i nawet nie wie co robi. Nie przejmuj się tym. Zawsze, kiedy będzie się tak zachowywał pamiętaj co Ci dziś powiedziałam!”. Mały przytaknął, w jego oczach widzę ogromną wdzięczność. Słyszę cichutkie: „Dobrze.” W tej chwili ojciec ze złością zamyka drzwi samochodu, ale wiem, że zdążyłam zrobić to, po co Los mnie tu wysłał. Może teraz ten Chłopiec nie będzie za 15 lat potrzebował drogiej, bolesnej psychoterapii, bo nie uwierzy, że wszystko z nim nie tak. To nie pieniądze, ani drogie gadżety czynią nas wartościowymi ludźmi. To EMPATIA. Nie stój bezczynnie kiedy Zło sieje spustoszenie. Właśnie TY masz moc, żeby zrobić różnicę w czyimś życiu. Dziękuję Wszechświatowi, że prowadzi mnie tam, gdzie mogę się przydać A post shared by Tamara Gonzalez Perea (@macademiangirl) on Oct 8, 2019 at 7:00am PDT
Tamara Gonzalez Perea, znana także jako Macademian Girl, ostatnio odniosła się do jej odejścia z programu: "Pytanie na Śniadanie". Influencerka nagrała obszerne wideo, w którym zdradziła kulisy całej sytuacji. Tamara Gonzalez Perea i odejście z „Pytania na Śniadanie” Kiedy kilka dni temu zaczęły pojawiać się pierwsze informacje na temat odejścia z „Pytania na Śniadanie” duetu: Tamara Gonzalez Perea i Robert El Gendy, sporo fanów zastanawiało się, co było powodem podjęcia takiej decyzji. Teraz do całej sytuacji postanowiła odnieść się sama influencerka, która nagrała obszerne wideo. W prawie czterdziestominutowym nagraniu Tamara Gonzalez Perea wyjawiła, jakie warunki dalszej współpracy jej przedstawiono i dlaczego nie zgodziła się ich przyjąć. W swojej wypowiedzi była już współprowadząca „Pytania na Śniadanie” wspomniała o warunkach, w myśl których miałaby przekazywać część swoich zarobków na rzecz Impresariatu Telewizji Polskiej. Blogerka, która prowadzi wiele innych projektów, odmówiła podpisania tak skonstruowanej umowy, gdyż – jak podkreślała – była dla niej niekorzystna. (…) De facto moje zarobki w telewizji to była drobna część tego, na co się składa cała moja praca (…). Wcześniej zaprzeczyła także, że ona i Robert zakończyli pracę w „PnŚ” z powodu niskiej oglądalności. (…) To nie jest prawda. My z Robertem daliśmy całe swoje serce temu programowi (…). To potwierdzały wyniki oglądalności, które my otrzymywaliśmy za każdym razem po skończonej pracy (…). Macademian Girl w nowym wideo o kulisach odejścia z „PnŚ” Tamara Gonzalez Perea wspomniała także, że rozmowy z osobami odpowiedzialnymi za warunki jej dalszej umowy, nie przebiegały w spokojnym tonie. (…) Ja odmówiłam podpisania tej umowy. Od razu mówię, że żadne negocjacje nie wchodziły w grę. Od razu usłyszałam, że „jak nie, no to nie” (…), że zostanie to przekazane wyżej i że „będą konsekwencje” (…). W styczniu tego roku dobiegała końca moja umowa (…), wtedy zaczęła się prawdziwa „gratka” – dostawałam maile w środku nocy, moja menedżerka dostawała maile w środku nocy (…). Ja miałam ostatnie 1,5 miesiąca wyjęte z życia. Czułam się – szczerze powiedziawszy – terroryzowana (…). Tam nie było w ogóle partnera do rozmowy (…) – relacjonowała. Macademian Girl przyznała również, że nie ma jej zgody na takie traktowanie, dlatego nagrała wspomniane wideo. Nie ukrywała także, że bardzo żałuje dalszych losów jej telewizyjnego partnera: (…) Sądziłam, że zostanie mu wymieniona partnerka i będzie mógł prowadzić ten program, bo jest genialnym prowadzącym. (...) Zasługiwał na to, żeby tam zostać. Być może jeszcze coś się zmieni, na razie zostaliśmy odsunięci obydwoje (…). Na koniec ze wzruszeniem podziękowała swoim fanom za okazywane jej wsparcie. Na razie nie ma oficjalnej informacji ze strony stacji na temat nowej pary prowadzących „Pytania na Śniadanie”, ale nieoficjalnie mówi się o tym, że wolne miejsca mieliby zająć: Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski. Wiele wskazuje na to, że w programach śniadaniowych szykuje się nie lada rewolucja! Według medialnych doniesień z "Pytaniem na Śniadanie" żegna się lubiana para prowadzących, a zastąpić ją...
tamara gonzalez perea w ciąży